Czy studiowanie na drugim kierunku zwiększa szanse na rynku pracy?

Czy studiowanie na drugim kierunku zwiększa szanse na rynku pracy?

Przez pewien czas funkcjonował obowiązek płacenia za drugi kierunek studiów, jednak Trybunał Konstytucyjny orzekł, że prawo do bezpłatnych studiów na drugim kierunku jedynie dla 10% najlepszych studentów mających stypendium rektorskie, nie jest zgodne z konstytucją.

Od tego momentu decydujące znaczenie będzie miała rekrutacja: grupa uprawnionych będzie wynosiła 20%, a raz nabyte prawo do bezpłatnej nauki będzie niezbywalne.

Opinie na temat studiowania dwóch kierunków jednocześnie są bardzo podzielone. Z jednej strony oznacza to zdobycie szerszej wiedzy i nabywanie pożytecznych umiejętności, takich jak samodyscyplina, odpowiedzialność, właściwa organizacja czasu i obowiązków, dodatkowe doświadczenia i kontakty. Z drugiej jednak, nawet jeśli znajdziemy się w gronie szczęśliwców, którzy nie muszą płacić za drugi kierunek, mamy do zrealizowania podwójne zobowiązania: zaliczeń, sesji, egzaminów i samych zajęć. Koronnym argumentem zwolenników podwójnego studiowania jest lepsza pozycja wyjściowa na rynku pracy. Część osób uważa, że dwa fakultety w CV wyglądają znacznie lepiej niż jeden. Inni, zdając sobie sprawę, że wybrany przez nich kierunek nie gwarantuje pracy po studiach, decydują się na zupełnie inną dziedzinę, lepiej rokującą w tej kwestii.

Tymczasem w rzeczywistości wygląda to tak, że rzadko który pracodawca przywiązuje wagę do ilości fakultetów, bowiem w przekonaniu większości z nich nawet kilka kierunków nie daje gwarancji wartości pracownika. O wiele bardziej liczą się umiejętności i doświadczenie. Inaczej jest w sytuacji, gdy ktoś wybiera drugi kierunek jako dopełnienie pierwszego w kontekście nabycia dodatkowych umiejętności, które przydadzą mu się w karierze zawodowej. W przeciwnym razie lepszym rozwiązaniem zamiast drugiego kierunku może być połączenie studiów z nauką w studium pomaturalnym - wtedy przynajmniej zyskamy konkretny zawód, a zarazem zwiększymy swoje szanse na pracę.
 

Komentarze