Wyjazd integracyjny – czy warto w nim wziąć udział?

Wyjazd integracyjny – czy warto w nim wziąć udział?

Początek studiów to wyjątkowy moment, w który wchodzimy z entuzjazmem, lecz nie bez obaw. Stresuje nas między innymi to, że nowy etap w życiu rozpoczynamy wśród zupełnie obcych ludzi. Od czego jednak są wyjazdy integracyjne?

Integracja to bardzo ważny element studiowania. Dobre kontakty towarzyskie ułatwiają i umilają życie studenckie. Poza tym przyjaźnie nawiązane w tym czasie trwają przez długie, długie lata. Z reguły żacy sami organizują sobie wspólnie spędzony czas po zajęciach, a początek roku akademickiego sprzyja imprezom integracyjnym. Większość studentów pierwszego roku dość szybko adaptuje się dzięki temu do nowych warunków. Czasem warto jednak pójść o krok dalej i wyjechać gdzieś wraz z bracią studencką.


Tanio, ciekawie i w szerokim gronie

Obawy pierwszoroczniaków doskonale rozumieją starsi koledzy. Dlatego jeszcze w trakcie wakacji namawiają ich na wzięcie udziału w wyjazdach integracyjnych zwanych „adapciakami”. Jednymi z najsłynniejszych w Polsce są Campus Akademicki Solina oraz Campus Akademicki „Studenciak” w Międzyzdrojach. Ponadto, poszczególne uczelnie zapraszają na obozy adaptacyjne organizowane we własnym zakresie tylko dla swoich studentów. Przygotowaniem wyjazdów zajmują się samorządy studenckie oraz AZS-y. Wzięcie udziału w takim obozie to szansa na poznanie nie tylko nowych znajomych, ale również tajników studiowania na danej uczelni. Wyjazd przypada zwykle na przełom sierpnia i września, trwa od kilku dni do tygodnia i kosztuje od 300 do 600 złotych. W programie jest czas na zabawy, warsztaty, zajęcia sportowe czy wieczory filmowe. Zakwaterowanie, wyżywienie oraz pamiątkowa koszulka są wliczone w cenę. Wystarczy tylko odrobina chęci, aby przełamać pierwsze lody i jeszcze przed 1 października zawrzeć wartościowe kontakty.


Pasja studiowania i podróżowania

„Adapciaki” to tradycja, która co roku przyciąga setki chętnych, ale nie zawsze można wśród nich spotkać kolegów i koleżanki z grupy czy nawet z kierunku. Na taką ścisłą integrację trzeba więc poczekać do rozpoczęcia zajęć. Wyjazd zorganizowany po tym czasie we własnym, wąskim gronie to również świetny pomysł na poznanie się i rozwijanie wspólnej pasji związanej ze studiowaną dziedziną. Może to być kilkudniowy wypad do zagranicznego miasta, zwiedzanie muzeów czy udział w festiwalu filmowym lub specjalistycznych warsztatach.

 

Elżbieta Gwóźdź

Komentarze